ein Kriegsopfer in Polen - ofiara stanu wojennego: pozbawieni prawa pracy w Ojczyźnie
kosiewski.

Weather Forecasts | Weather Maps | Weather Radar Profil użytkownika Sowa Magazyn Europejski
Profil użytkownika Sowa Magazyn Europejski
Create Your Badge
Blog > Komentarze do wpisu
nie w wyniku stanu wojennego, lecz na skutek bezprawnego działania urzędników w PRL i w Polsce

Stefan Kosiewski, Frankfurt ndad Menem, 16.12.2005

Dyrektor Generalny

Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego

Pan Krzysztof Nowak

Dyrektor Wydziału Prawnego i Nadzoru

dotyczy: zwrot mienia zagrabionego przez wojskowy reżim Jaruzelskiego

tu: Pana Pismo: PN-P-0531/164/05 z dn. 5.12.2005

Szanowny Panie Dyrektorze,

dziękuję uprzejmie za zainteresowanie się sprawą zwrotu mojego wynagrodzenia zagrabionego przez wojskowy reżim Jaruzelskiego, reprezentowany przez Wojewodę Katowickiego.

Przykro mi, że powtarza Pan w swoim Piśmie przekłamanie obecne w poprzednim Piśmie śląskiego Urzędu Wojewódzkiego w tej sprawie, z 25.04.2005 http://arbeit.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?119355 .

Wyjaśniam, że nie utraciłem wynagrodzenia „w wyniku wprowadzenia stanu wojennego”, lecz na skutek zastosowanych w stosunku do mojej osoby represji niezgodnych z Dekretem o stanie wojennym.

Autorem represji był Komisarz zawieszonego NSZZ „Solidarność” Zarząd Regionu śląsko-Dąbrowskiego, którego w odpowiedzi na te represje, pozwałem przed Terenową Komisję Rozjemczą (do Sądu Pracy w PRL).

Rozprawa przed Terenową Komisją Rozjemczą 7.12.1982 r. nie zakończyła się żadnym postanowieniem, gdyż pozwany (Urząd Miejski w Katowicach) nie stawił się na rozprawę. Nie odczytano mi żadnego postanowienia. Nie przysłano żadnego postanowienia na piśmie, gdyż takowego nie było.

Przykro mi, że Pan Dyrektor w swoim Piśmie z 5.12.2005 r.,  poza dostrzeżonym powyżej przekłamaniem, imputuje mi jeszcze wygłaszanie oświadczeń na moją niekorzyść. 

Wyjaśniam, że nigdzie i nigdy nie oświadczałem, że sprawa zwrotu wynagrodzenia, o którą wystąpiłem do sądu pracy w PRL, została kiedykolwiek przez kogokolwiek rozstrzygnięta. 

Wyjaśniam, że śląski Urząd Wojewódzki – w sposób dla mnie zupełnie niezrozumiały i niezgodny z Kodeksem Postępowania Administracyjnego – odesłał do mnie Pismem z 25.04.2005 r. całą moją korespondencję z Wojewodą śląskim na ten temat (z moją kopertą pocztową – za zwrotnym potwierdzeniem odbioru -  i z moimi załącznikami).

Pańskie narzekanie na „szczupłość posiadanych informacji w powyższej sprawie” kieruje się w tej sytuacji do Osoby, która tak postąpiła: Pani Krystyna Wrochno, Dyrektor Wydziału Spraw Obywatelskich i Migracji, śląski Urząd Wojewódzki w Katowicach.

Rzecznik Praw Obywatelskich w Polsce, do którego przesyłam niniejsze pismo kierowany dobrą radą z Kancelarii Prezydenta RP - jak do 10 tys. innych odbiorców w kilkunastu krajach świata - powinien moim zdaniem zadziałać na rzecz wprowadzenia przyjaznych obywatelowi norm postępowania administrycyjnego. Nie może być bowiem tak, żeby jakiś urzędnik w Polsce odsyłał pokrzywdzonemu Polakowi jego sprawę z powrotem, z kopertą i załącznikami. Bez rozpatrywania, bez jakiegokolwiek -  pozytywnego, czy negatywnego załatwienia.

Prawo i sprawiedliwość muszą stać się podstawą życia publicznego w Rzeczypospolitej. W tej intencji całą dokumentację dotyczącą tej mojej sprawy upowszechniam od lutego 2005 r. w internecie; oprócz serwera w Polsce http://arbeit.blox.pl  jest ona dostępna na amerykańskich i niemieckich serwerach.

Bóg się rodzi, moc truchleje, nadchodzi Wigilia; skończę tego dnia 52 lata. Sprawa, którą oddałem do sądu PRL w 1982 roku nie została do dzisiaj rozstrzygnięta; od 23 lat nie ma w Polsce Polaka, który podał w PRL do sądu Komisarza zawieszonego Związku Solidarność. Ta osobista refleksja pozwala mi przejść do złożenia Panu Dyrektorowi szczerych i serdecznych życzeń Radosnych i Pogodnych świąt Bożego Narodzenia, sukcesów w pracy i w życiu osobistym w nadchodzącym 2006 roku.

Z szacunkiem

Stefan Kosiewski

http://sowa.beeplog.de/17379_54890.htm

http://get.rssgenerator.de/?f=164

http://arbeit.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?119355

niedziela, 18 grudnia 2005, kulturzentrum