<?xml version="1.0" encoding="ISO-8859-2"?>
<rss version="2.0">
  <channel>
    <title>Alina Perth-Grabowska - in Memoriam, von Bogdan Żurek - komentarze</title>
    <link>http://arbeit.blox.pl/2006/07/Alina-Perth-Grabowska-in-Memoriam-von-Bogdan-Zurek-1.html</link>
    <description>A L I N A        Kiedy prawie ćwierć wieku temu przekraczałem progi Radia Wolna Europa w Monachium jeden z oprowadzających mnie po rozgłośni redaktorów, gdy weszliśmy do kantyny, kierując wzrok na stojący w rogu okrągły stół, powiedział: - Tam nie siadaj, tam urzędują wrogowie pana dyrektora ! Spojrzałem i zamarłem. Same &amp;#8222;asy&amp;#8221;: Tadeusz Nowakowski, Włodzimierz Odojewski, Józio Ptaczek, Jacek Kaczmarski i ONA - pierwsza dama politycznego komentarza, flagowy okręt zespołu redakcyjnego polskiej rozgłośni - Alina Grabowska ! Uwielbiana przez miliony Polaków wyczekujących każdego wieczoru Jej komentarza w &amp;#8222;Faktych, Wydarzeniach, Opiniach&amp;#8221;. Znienawidzona przez komunistycznych dygnitarzy, z drżeniem rąk wyszukujących Jej tekstów w tajnych biuletynach z nasłuchu RWE. Ileż to razy słyszałem, przebijający się przez jazgot zagłuszarek Jej aksamitny, spokojny głos, dla jednych głos prawdy i wolności, dla innych zwiastun klęski i potępienia. Oczywiście do radiowego &amp;#8222;okrągłego stołu&amp;#8221; przysiadłem się &amp;#8211; płacąc po jakimś czasie za to głową &amp;#8211; ale ta &amp;#8222;odwaga&amp;#8221; opłaciła się. Poznałem Osobę nieprzeciętną, Człowieka instytucję - Alinę Grabowską, z którą wspólna praca i działalność połączyły mnie na ponad dwadzieścia lat.        Urodziła się w Łodzi w 1935 roku. Na tamtejszym uniwersytecie ukończyła polonistykę. Pracowała jako kierownik literacki Teatru Ziemi Łódzkiej oraz &amp;#8211; jako bezpartyjny dziennikarz, co już było ewenementem &amp;#8211; w dziale kulturalnym &amp;#8222;Głosu Robotniczego&amp;#8221;. Zawsze z rozrzewnieniem i nostalgią wspominała czasy swojej młodości spędzone wśród studiujących tam artystów i aktorów oraz przyjaźnie, które przetrwały wszystkie zawieruchy. A było ich w życiu Aliny wcale niemało. Nigdy kraju nie chciała opuszczać, a musiała, udając się po antysemickiej nagonce w 1968 roku wraz z mężem Leszkiem na emigrację.      Dwa lata poźniej Jan Nowak &amp;#8211; Jeziorański zaproponował Jej pracę w Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa w Monachium. Jak się okazało, była to jedna z najbardziej trafnych decyzji personalnych byłego &amp;#8222;kuriera z Warszawy&amp;#8221;. W krótkim bowiem czasie dziennikarski talent, wyczucie oraz umiejętność analizowania i oceny wartości napływających zza &amp;#8222;żelaznej kurtyny&amp;#8221; informacji, wywindowały Alinę na &amp;#8222;gwiazdę&amp;#8221; zespołu redakcyjnego. Alina stała się główną, rozpoznawalną &amp;#8222;po głosie&amp;#8221; przez rzesze słuchaczy, komentatorką polityczną rozgłośni. Do stojącego na najwyższym poziomie warsztatu dziennikarskiego można np. zaliczyć Jej relacje (pisane przecież &amp;#8222;z oddali&amp;#8221;) z procesu morderców ks. Jerzego Popiełuszki, kiedy to dzień po dniu odkłamywała na falach eteru farsę odgrywającą się przed toruńskim sądem.</description>
  </channel>
</rss>


